Polska awansuje o 3 miejsca i zajmuje 17 miejsce w Europie pod względem dostępu do innowacyjnych terapii. Mamy nieco krótszy czas oczekiwania na refundację, ale większość leków nadal z ograniczeniami.
Europejska Federacja Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA) opublikowała najnowsze wyniki corocznego badania W.A.I.T. (Waiting to Access Innovative Therapies), analizującego dostępność innowacyjnych terapii dla pacjentów w Europie. Polska awansowała z 20. miejsca na 17 wśród 36 analizowanych krajów. Wzrosła także liczba refundowanych terapii z 68 do 77, a poziom dostępności wzrósł się z 39% do 46%.
Zgodnie z wynikami tegorocznego badania refundacją w Polsce objęto 77 spośród 168 innowacyjnych terapii (zarejestrowanych w latach 2021-2024). To oznacza, że pacjenci w naszym kraju mają dostęp do 46% leków uwzględnionych w zestawieniu, podczas gdy średnia unijna wynosi 45%. Dla porównania, w ubiegłorocznym badaniu refundowanych było 68 z 173 terapii (39%).
Polska utrzymuje się w rankingu przed Węgrami, Rumunią, Bułgarią czy krajami bałtyckimi, będąc także przed Irlandią czy Norwegią. Wyprzedzają nas jednak nie tylko pozostałe kraje Europy Zachodniej, ale także Słowenia czy Czechy.
Dostępność z coraz większymi ograniczeniami, ale czas oczekiwania krótszy
Spośród 77 refundowanych w Polsce terapii aż 87% jest dostępnych z ograniczeniami – np. tylko dla pacjentów w określonym stadium choroby lub spełniających dodatkowe warunki programu lekowego. To gorszy wynik niż w poprzednim roku, kiedy odsetek ten wynosił 85% oraz rok wcześniej – 83% – i nadal jeden z najwyższych poziomów w Europie.
Pozytywnym sygnałem jest utrzymanie trendu skracania średniego czasu od rejestracji leku do jego refundacji. Obecnie wynosi on 714 dni, czyli o 9 dni krócej niż rok temu. Dwa lata temu czas skrócono aż o 88 dni.
Mimo tej poprawy Polska wciąż pozostaje w końcówce zestawienia, wyprzedzając w UE jedynie Chorwację, Słowację. Litwę, Portugalię, Turcję, Rumunię i Maltę.
Dla porównania, pacjenci w Niemczech czekają średnio 158 dni, a w Austrii – 363. Średnia unijna wzrosła jednak z 578 do 597 dni, a różnice między krajami wciąż sięgają ponad 2 lat – pacjent w jednym kraju może otrzymać innowacyjną terapię nawet siedmiokrotnie szybciej niż w innym.
Onkologia i choroby rzadkie – po raz pierwszy w historii dostęp powyżej europejskiej średniej, ale nadal dostęp ograniczony i opóźniony.
ONKOLOGIA
Sytuacja pacjentów onkologicznych oraz cierpiących na choroby rzadkie w Polsce znacznie się polepsza dzięki systematycznemu wprowadzaniu na kolejnych listach refundacyjnych nowych leków lub nowych wskazania do ich stosowania.
W obszarze onkologii refundowane są 34 innowacyjne terapie lekowe (27 rok temu) co daje nam dostęp na poziomie 61% (48% rok temu) i po raz pierwszy w historii pozycjonuje Polskę powyżej europejskiej średniej, która wynosi 51%.
Nadal jednak aż 88% z nich dostępnych jest jedynie dla wybranych grup pacjentów choć odsetek ten spadł w stosunku do ubiegłorocznych 96%.Ograniczenia występująnajczęściej z uwagi na szczegółowe kryteria programów lekowych, takie jak stadium zaawansowania choroby, specyficzne biomarkery czy przebyte wcześniej linie leczenia.
W porównaniu do ubiegłorocznego badania o ponad 2,5 miesiąca (83 dni) skrócił się natomiast czas oczekiwania pacjentów na onkologiczne decyzje refundacyjne i wynosi obecnie 679 dni (762 dni rok temu).
CHOROBY RZADKIE
W chorobach rzadkich sytuacja także znacząco się poprawiła. Polscy pacjenci mają dostęp do 35 refundowanych terapii (25 rok temu) co daje dostępność na poziomie 53% (38% rok temu) w stosunku do 43% europejskiej średniej.
Nadal jednak aż 91% z nich dostępnych jest dla pacjentów z ograniczeniami. Zaledwie o 21 dni skrócił się natomiast czas od rejestracji do refundacji leków sierocych i wynosi w obecnym badaniu 722 (743 rok temu).
Czas na działania systemowe
– „Po historycznym awansie Polski o pięć miejsc w rankingu dostępności innowacyjnych terapii w 2023 roku i chwilowym wyhamowaniu tego trendu w ostatnich dwóch latach, dziś ponownie awansujemy — tym razem o trzy pozycje. Co najważniejsze, po ponad 20 latach obecności w Unii Europejskiej i ponad dekadzie obowiązywania ustawy refundacyjnej Polska po raz pierwszy wyprzedziła średnią europejską pod względem dostępu do innowacyjnych terapii. To przede wszystkim bardzo dobra wiadomość dla polskich pacjentów, którzy coraz częściej zyskują dostęp do tych samych leków co pacjenci w innych krajach Europy, choć nadal często z istotnymi ograniczeniami.
Jednocześnie to wciąż zbyt mało, by mówić o sukcesie na miarę 20. gospodarki świata — zwłaszcza w obliczu wyzwań, przed którymi stoi dziś system ochrony zdrowia. Dodatkowym zagrożeniem jest polityka MFN („Most Favoured Nation” ) wprowadzana przez Stany Zjednoczone, która przy malejącej konkurencyjności Europy grozi dalszym odpływem inwestycji w badania i rozwój nowych terapii.
Starzejące się społeczeństwo oraz rosnąca liczba pacjentów cierpiących na choroby cywilizacyjne i przewlekłe stanowią coraz większe obciążenie dla już dziś mocno nadwyrężonych systemów ochrony zdrowia. Dlatego, mimo awansu Polski w tym zestawieniu, nie możemy zapominać o wyzwaniach, które wciąż pozostają do rozwiązania — szczególnie w obszarze regulacji i poziomu finansowania dostępu do innowacyjnych terapii.
Mamy nadzieję, że zarówno nowelizacja ustawy refundacyjnej, jak i przygotowywany przez Ministerstwo Zdrowia strategiczny dokument „Polityka Lekowa 2.0”, będą realną odpowiedzią na te polskie, europejskie i globalne wyzwania” — podkreśla Michał Byliniak, Dyrektor Generalny Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.



